Kod a enneagram
ESFP i enneagram: po co Ci ludzie dookoła
Na sobotnim parkrunie biegasz od trzech tygodni, a znasz już imiona połowy stawki, wiesz, czyj pies wybiega na trasę, i po mecie prowadzisz ludzi na kawę. Test MBTI dał ESFP. Enneagram pyta jednak o coś, czego ten kod nie mówi: po co Ci ta cała ludzka krzątanina. Trzy motywy z trzech różnych ośrodków pokazują niżej, że te same litery rosną z zupełnie innych potrzeb. Który z nich jest Twój, parkrun nie zdradzi.
01
Co mówią te cztery litery
Instrukcję nowego ekspresu w biurze osoba z kodem ESFP odkłada po pierwszej stronie, naciska guziki, aż poleci kawa, i kwadrans później pokazuje to samo trzem osobom z działu. Na zakupy nie chodzi z listą, tylko z apetytem: co pachnie, co wygląda świeżo, z tego wymyśla kolację i jeszcze z kasy dzwoni do dwóch osób, żeby wpadły. W sporze o grafik urlopów staje po stronie tego, komu bardziej na tym zależy, a nie tego, kto ma rację według regulaminu. Zmianę fryzury u koleżanki widzi od progu, nazwiska nowego prezesa nie pamięta do dziś.
Najbliżej stoi tu ESTP: ten sam szybki start, te same ręce do roboty zamiast teorii. Na firmowych kręglach oboje rzucają pierwsi i śmieją się najgłośniej, ale ESTP liczy punkty i dogryza przegranym, a ESFP w trzeciej rundzie przestaje liczyć i dopinguje tego, komu nie idzie. Po nieudanej prezentacji kolegi ESTP mówi mu wprost, że było nudno; ESFP najpierw wymienia, co wyszło, a resztę mówi na osobności.
Z takich obserwacji da się ułożyć plan czyjegoś tygodnia, ale nie powód, dla którego ktoś układa go właśnie tak.
02
Trzy motywy, jeden kod
Trzy przykłady z dziewięciu: taki kod może wyrosnąć z każdego typu
Drogi wstecz nie ma: z kodu nie da się odczytać motywu
Chwiejna litera: ta, która przy tym motywie trzyma się najsłabiej
Rozjemca
Wyjazd na Mazury dziewiątka planuje tak, żeby nic nie trzeba było planować: jezioro, pomost, ognisko. W tym, co jest tu i teraz, nie ma czego rozstrzygać ani o co się spierać: tak wygląda jej S. Decyzje zostawia uchylone, bo twarda decyzja kogoś w grupie zawiedzie, stąd miękkie P.
Przy wyborze trasy spływu dziewiątka mówi „mnie pasuje każda”, jak mogłaby dwójka czy siódemka, tylko u niej to zdanie zamyka głosowanie, zanim ktoś przegra.
E trzyma się u niej na ludziach, którzy ją wyciągają. Gdy przyjaciółka od wszystkich wypadów wyjeżdża na kontrakt do Norwegii, weekendy dziewiątki cichną same i dopiero po miesiącu widać, że od dawna z nikim się nie spotkała.
Dawca
Po jednym zdaniu na porannym spotkaniu zespołu dwójka słyszy, że koledze rozpada się związek, i w porze lunchu idzie z nim na spacer wokół biurowca. Decyduje sercem i według twarzy, to jej F. Do ludzi idzie, a nie od nich, bo pomagać da się tylko z bliska: tak wychodzi jej E.
Telefon o północy odbiera każde z tej trójki, tyle że dwójka dlatego, że po drugiej stronie ktoś może jej właśnie potrzebować.
Swobodę planów trzymają u dwójki okoliczności. Własnym wieczorem rozporządza na luzie, ale kiedy kolega po wypadku jeździ na rehabilitację, przez pół roku we wtorki i piątki o siedemnastej stoi pod jego blokiem i nie spóźnia się ani razu.
Entuzjasta
Bilety na festiwal siódemka kupuje w pierwszej puli, zanim wie, z kim pojedzie, a na miejscu zagaduje ludzi spod sąsiedniego namiotu: to jej E, bez czekania na zaproszenie. Żadnej możliwości nie zamyka przed czasem, bo odmowa smakuje jak strata, stąd P. Drzwi mają stać otworem, żeby nie utknąć tam, gdzie boli.
Z wesela wychodzi z ostatnimi, jak dziewiątka i dwójka, lecz siódemka zostaje, bo o drugiej w nocy jeszcze coś może się wydarzyć.
S trzyma się u niej, póki chwila jest pełna. Na trzecim wyjeździe w te same Bieszczady, na szlaku znanym na pamięć, siódemka zamiast patrzeć na połoniny opowiada, jak kiedyś przejdzie Gruzję.
03
Po czym poznasz, który z trzech jest Twój
- Z zewnątrz to samo zachowanie
- Pytanie o to, co człowiek chroni
- Twój własny motyw, nie litery
Kto widzi tylko zachowanie, tych trojga nie rozróżni: każde zagaduje, łapie cudzy humor w lot i przesuwa plany. Różnica wychodzi dopiero przy pytaniu, czego byłoby szkoda.
Weź grupę rodziców z klasy dziecka. Która wiadomość dłużej siedzi Ci w głowie: kłótnia dwóch osób o składkę na wycieczkę czy ta, w której ktoś ogłasza, że sam wszystko zorganizuje i pomoc jest zbędna? Pierwsza prowadzi do dziewiątki, druga do dwójki.
Przez majówkę przyjaciele remontują razem mieszkanie jednego z nich, a Ty leżysz z grypą i oglądasz zdjęcia. Co gryzie mocniej: że poradzili sobie bez Ciebie z szafą, czy że ominęła Cię pizza na podłodze wśród kartonów? Brak potrzeby wskazuje dwójkę, stracona zabawa siódemkę.
Dziewiątkę i siódemkę rozdziela wybór ekipy na narty. Jedna paczka jest spokojna i dni ma tam jednakowe, druga co roku zalicza nowe stoki, ale od zimy trwa w niej cicha wojna dwóch kumpli. Kto zniesie nudę, byle bez kłótni, jest bliżej dziewiątki; kto odwrotnie, bliżej siódemki.
To ostatnie pytanie kod ESFP rozstrzyga za człowieka: jasne, że druga ekipa, nuda to najgorsze. Tak odpowiadają E i P, nie motyw, bo dziewiątce głośny tydzień też potrafi być spokojnym tłem. Sprawdzi to pamięć: ile dni ostatnia kłótnia w paczce wracała do Ciebie w myślach, a ile tydzień, w którym nic się nie działo?
04
O czym litery milczą
Jak człowiek działa: to litery widzą
Czego w czterech literach nie ma
- Poziom zdrowia
- Podtyp instynktowy
- Dokąd znosi pod obciążeniem
Między enneagramem a MBTI nie ma przełożenia, i nie my to wymyśliliśmy: oba modele tną człowieka wzdłuż innych linii. Tabele, które krążą po sieci, powstały z obserwacji, nie z pomiaru, i nawet ze sobą się nie zgadzają. Zmierzono związki tylko w jedną stronę, od typu enneagramu do pojedynczych liter: kto zna typ, trochę trafniej przewidzi litery. Ta strona czyta w odwrotnym kierunku, gdzie pomiarów nie ma, dlatego trzy motywy powyżej to przykłady działania mechanizmu, a nie lista, i typem może okazać się każdy z dziewięciu. W uścisku tego samego człowieka poznaje się po życiu prowadzonym dla relacji na Instagramie: każdy wieczór musi dać zdjęcie, w telefonie trzysta kontaktów, a o trzeciej w nocy, gdy coś się sypie, nie ma do kogo zadzwonić. Pod obciążeniem ESFP skręca tam, dokąd prowadzi typ: dziewiątka czyta wiadomości po kilka razy i szuka haczyka, dwójka nagle żąda i naciska, siódemka czepia się drobiazgów. Litery tych zakrętów nie zapowiadają. Nie mówią też, czy ta towarzyskość ma służyć bezpiecznemu zapleczu, grupie czy jednej bliskiej osobie, bo to sprawa wiodącego instynktu.
05
Pytania
ESFP, a test enneagramu pokazał siódemkę: to błąd?
Nie, a literą pod znakiem zapytania jest S. Siódemkę ciągnie to, czego jeszcze nie ma: pomysł, następne miejsce, kolejny sezon. S trzyma się u niej, póki wokół dzieje się dużo żywego. Sprawdź to na zwykłej sobocie na działce: czy wieczorem pamiętasz, co pachniało przy grillu i kto co opowiadał, czy głównie pomysły na przyszły miesiąc? Jeśli to drugie, wynik brzmi wiarygodnie.
Wieczór w pojedynkę to dla mnie męka. Typ czy litery?
Sama trudność bierze się z liter, jej powód z typu. Dziewiątce w pustym mieszkaniu brakuje wspólnego rytmu, w którym się uspokaja, dwójce ludzi, którym mogłaby być potrzebna, siódemce ruchu, za którym nie widać tego, przed czym ucieka. Zauważ, czym próbujesz taki wieczór wypełnić: serialem w tle, telefonem do kogoś, komu może być źle, czy przeglądaniem biletów na coś nowego.
Wyjście ze znajomymi zawsze przekracza mój budżet. Czy stoi za tym motyw?
Stoi, i u każdego z trzech inny. Dziewiątka nie chce wypaść z ogólnego tempa i zamawia to, co wszyscy. Dwójka stawia innym, bo częstowanie jest sposobem, żeby być potrzebną. Siódemka nie odpuści lepszej opcji, skoro już leży na stole. Spójrz na rachunek z ostatniego razu: najdroższy jest Twój własny talerz, cudze drinki czy druga knajpa, do której poszliście po północy?
Czyjś zły humor zauważam przed wszystkimi. Czy to znaczy, że jestem dwójką?
Niekoniecznie. Nastrój wyczytują S i F: twarz, postawę, ton. Dalej motywy się rozchodzą. Dwójka idzie pomóc, dziewiątka przywraca w pokoju pogodę, siódemka rozbawia, żeby ciężar nikogo nie przygniótł, jej samej też. Załóżmy, że ktoś zdążył przed Tobą i poprawił tej osobie humor. Co czujesz: ulgę, że znów jest dobrze, ukłucie, że to nie Ty, czy swobodę powrotu do zabawy?