Podtyp instynktowy
Enneagram sx4: rywal przy własnym stole
Z tego testu chcesz w gruncie rzeczy jednej odpowiedzi: dlaczego z jedną osobą ciągle się ścierasz, choć z resztą świata jakoś się dogadujesz. Wynik podsuwa sx4 i rywalizację. Dalej ta rywalizacja zostaje rozebrana na części: czego czwórka z wiodącym seksualnym pilnuje, dokąd kieruje zazdrość i co z tego wychodzi w domu. sx4 to na razie hipoteza, i to taka, którą łatwo pomylić z so4.
- wiodący
- wspierający
- pominięty
Kod podtypu nie mówi, który z dwóch pozostałych jest wspierający, a który pominięty
01
Czego strzeże ten instynkt
- sppilnuję swojego zaplecza
- sowkładam się we wspólne
- sxschodzę się jeden na jeden
O wpół do szóstej u sx4 na stole stoją dwa kubki, choć na zmianę idzie tylko on. Karolina wstaje razem z nim, siada w piżamie po drugiej stronie stołu i przez kwadrans na niego patrzy. Po tym, jak smaruje chleb, wie, że noc była zła, zanim on cokolwiek powie. Na hali jest jednym z dwustu; jego instynkt seksualny czepia się tej jednej pary oczu, która go odróżnia. Kiedy wychodzi, Karolina myje oba kubki i wraca spać.
Od kiedy Karolina została kierowniczką apteki, o wpół do szóstej siedzi już z laptopem i odpisuje hurtowniom. „Mów, słucham”, rzuca, i dalej stuka w klawiaturę. Następnego ranka sx4 nie nastawia drugiej kawy, ubiera się po ciemku i wychodzi dwadzieścia minut wcześniej. Karolina dogania go na klatce schodowej, w kapciach i z kubkiem, i pierwszy raz od tygodnia patrzy na niego, a nie w ekran.
W miesiącu, w którym rata kredytu skacze o tysiąc złotych i sx4 bierze dodatkowe nocki, najrzadszy jest u niego sen. Po nocnej zmianie nie kładzie się jednak, tylko jedzie pod aptekę, gdzie Karolina kończy o trzeciej, i czeka w samochodzie. Dwadzieścia minut drogi do przedszkola należy do nich dwojga: ona opowiada, on słucha, radio milczy. Potem śpi trzy godziny i wstaje na kolejną noc.
02
Jak zabarwia namiętność typu
- Namiętność typu wychodzi na zewnątrz przez instynkt
- Kontrtyp: namiętność obraca się przeciwko sobie
sx4 wraca z nocki, a Zosia nie podnosi głowy znad puzzli, które układa z mamą. Zazdrość sx4 ma jedną rywalkę, żonę: Karolinie spojrzenie córki przysługuje z urzędu, jemu trzeba je wywalczyć. W wolną sobotę zazdrość wyciąga go z łóżka przed szóstą: buduje w salonie bazę z koców, z latarką i mapą skarbów na kartonie po pizzy. Zosia budzi się, mija bazę bez spojrzenia i wskakuje do łóżka mamy.
W przedszkolu dzieci rysują „Moją rodzinę”. Na rysunku Zosi mama jest wysoka jak drzwi, a tata sięga jej do ramienia. Wieczorem sx4 zdejmuje kartkę z lodówki i przykłada do niej linijkę: mama czternaście centymetrów, on dziewięć. Rano rysunek wisi na swoim miejscu, a przy śniadaniu tata pyta, niby od niechcenia, czy nie jest przypadkiem wyższy od mamy. Rywalizacja nie odpuszcza nawet kredkom.
W czerwcu sx4 bierze urlop na żądanie i jedzie z Zosią sam do Energylandii: bilety, paliwo i obiad pochłaniają prawie całą wypłatę za nadgodziny. Przez cały dzień kolejki, wata cukrowa i zdjęcia z każdej karuzeli, co godzinę wysyłane Karolinie. W drodze powrotnej, gdzieś za Krakowem, Zosia zasypia w foteliku i mówi przez sen: „Mamo, patrz”. Zazdrość słyszy z tego zdania tylko jedno słowo.
03
Czym różni się od dwóch pozostałych swojego typu
- Ta strona
- Kontrtyp
sp4, wytrwałość
KontrtypŻadnego przepisu sp4 i sx4 nie ugotują za pierwszym razem tak, jak jest napisany: coś zawsze trzeba zmienić. Koleżanka z działu występuje w porannym programie telewizji jako ekspertka od kredytów, a w pracy przez tydzień mówi się tylko o tym. sp4 tego samego wieczoru zaczyna pisać blog o tym, na czym zna się najlepiej, i nie pokazuje go nikomu. sx4 dzwoni do koleżanki jeszcze w piątek, przez godzinę spiera się o jedno zdanie, które padło na wizji, a na koniec umawia się z nią na obiad. Po takim tygodniu czego Ci trzeba bardziej: skończyć własną rzecz, choćby nikt jej nie zobaczył, czy usiąść naprzeciwko tamtej osoby i usłyszeć, co o Tobie myśli?
so4, wstyd
Na zdjęciach grupowych so4 i sx4 stają z brzegu, a potem jako pierwsi sprawdzają, czy ich nie ucięło. Na osiemdziesiątce babci kuzynka ogłasza, że przeprowadza się do Barcelony, i cała sala wznosi za nią toast. so4 jeszcze tej nocy przejmuje od ciotki Wigilię na trzydzieści osób: do rana ma listę, kto przywozi karpia, a kto lepi uszka. sx4 w samochodzie, w drodze do domu, pyta żonę, czy ona też myśli, że on nigdzie się już nie ruszy, i nie odpuszcza aż do parkingu pod blokiem. Kiedy ktoś w rodzinie nagle zaczyna świecić, co przywraca Ci równowagę: że wszyscy znów wiedzą, gdzie jest Twoje miejsce, czy że jedna osoba powie Ci, kim dla niej jesteś?
04
Miejsce w układzie i pominięty instynkt
- sx/sp/so
- sx
- sp
- so
- sx/so/sp
- sx
- so
- sp
Gdy wiodący jest ten instynkt, możliwe są dwa układy
Dwie oferty naraz: etat w dużym centrum logistycznym, ze znajomą brygadą i dodatkiem za noce, albo jazda dla małej firmy przeprowadzkowej, której właściciela poznał na grillu u kolegi i przegadał z nim pół nocy jak z nikim. Wiodący seksualny ciągnie go do przeprowadzek. Wychodzi tysiąc dwieście złotych mniej, a Karolina przez kilka wieczorów przelicza ratę w zeszycie.
Młodszy brat stawia dom pod Grójcem, a sx4 jeździ tam co sobotę „pomóc”, naprawdę z zazdrości: mierzy wzrokiem, ile przybyło ścian, i dopytuje o ceny pustaków. W jego łazience od września kapie spod wanny, a że samozachowawczy jest u niego pominięty, nikt tego nie rusza, dopóki sąsiadka z dołu nie przychodzi z telefonem, na którym ma zdjęcie mokrego sufitu.
sx4 ze wspierającym samozachowawczym i pominiętym społecznym siedzi na weselu kuzyna przy stole i liczy piosenki, które Karolina tańczy z jego bratem ciotecznym. Fotograf woła całą rodzinę na schody, ale zazdrość zajęta jednym tancerzem nie słyszy wołań do wszystkich. Zdjęcie wisi dziś u babci: trzydzieści cztery osoby, Karolina w drugim rzędzie, jego nie ma.
05
Co pokazuje test
Wszystko się rozeszło: podtyp i cały układ
Wspierający i pominięty prawie równo: podtyp bez układu
Wiodący i wspierający prawie równo: dwóch kandydatów
Mówimy od razu: z czterech wyników instynkt wiodący test rozpoznaje najmniej dokładnie. Mniej więcej u połowy osób punkty zostają blisko siebie, i wtedy pokazujemy dwa zamiast jednego. „Dobrze wiem, kto w moim otoczeniu radzi sobie lepiej ode mnie”, „pochwała dla kogoś obok potrafi mi zepsuć dzień”, „nie odpuszczam, dopóki nie jestem przynajmniej na równi”: pod takimi zdaniami sx4 może podpisać się bez wahania. Takie porównanie czyta się jak pytanie o pozycję w grupie, i społeczny może wyprzedzić seksualny albo się z nim zrównać.
06
Pytania
Dlaczego łatwiej mi pogratulować obcemu niż najlepszej przyjaciółce?
Z przyjaciółką macie wspólną historię, w której przez lata szło Wam podobnie, i jej dobra wiadomość rozcina ją na dwie; obcy nie ma z Tobą czego rozcinać. U sx4 takie rozcięcie boli najmocniej. Zamiast serduszka pod postem zaproś ją na kolację i zapytaj, czego się teraz boi. Sukces z bliska ma zwykle drugą stronę, a kto ją zobaczy, ten trudniej uzna go za dar losu.
Czemu tracę zapał, kiedy nie mam się z kim mierzyć?
Spróbuj wybrać sobie na miarę kogoś, kogo nie znasz osobiście: autora książki, rzemieślnika z nagrań, mistrza z historii tej dziedziny, i mierz się z jego wynikami. Taki rywal nie zmieni pracy, nie wyjedzie i nie zrezygnuje. Zapał sx4 zwykle potrzebuje przed sobą konkretnej twarzy, a nie samej roboty, i ta twarz nie musi siedzieć przy sąsiednim biurku.
Dlaczego nie umiem uczyć się od kogoś, kogo podziwiam?
Przy kimś podziwianym każda uwaga brzmi jak ocena Ciebie, a nie tego, co robisz, bo to akurat spojrzenie waży najwięcej. Poproś tę osobę o jedną konkretną poprawkę na spotkanie, zamiast o zdanie o całości. Jedna śruba do dokręcenia nie jest wyrokiem, i łatwiej ją przyjąć nawet od kogoś, na czyim uznaniu zależy Ci ponad wszystko.
Jak ścigać się z przyjacielem, żeby go nie stracić?
Pilnuj jednej zasady: jego porażka nie jest Twoją wygraną. Jeśli łapiesz się na uldze, kiedy mu coś nie wyszło, gra przeszła z rzeczy na człowieka, a tego przyjaźń nie znosi. W takiej chwili zadzwoń i pomóż mu właśnie w tym, w czym przegrał. Rywal, któremu pomagasz, zostaje przyjacielem, z którym się ścigasz, a nie przeciwnikiem, któremu życzysz upadku.